Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2010

Zygmunt Miłoszewski Uwikłanie

W zeszłym tygodniu przeczytałem wspaniały kryminał rodzimej produkcji. Nic nie było w stanie mnie oderwać od lektury. Wielka to zasługa autora, bo wszystko jest napisane świetnym, żywym językiem, a sama  fabuła rozwija się na tyle powoli, by nie być przewidywalna i na tyle szybko, by trzymać w napięciu i nie pozwolić czytelnikowi odłożyć książki. Już sama postać bohatera budzi spore zaciekawienie, bo przyglądamy się śledztwu z pozycji prokuratora. Zazwyczaj ten aspekt jest pomijany w literaturze, czasem jedynie są jakieś epizody z udziałem prawników w togach z czerwoną lamówką już na sali sądowej, a całe śledztwo prowadzą dzielni policjanci. Autor pokazuje nam rzeczywistość polskiego wymiaru sprawiedliwości dokładnie i z dużą dbałością o detale. Duży plus dla autora, naprawdę. Dodatkowym atutem jest opisanie terapii ustawień Herlingera,  kontrowersyjnego psychologa. Sama intryga kryminalna jest także naprawdę zajmująca. Nie chciałbym tutaj powiedzieć zbyt wiele o przebie...