W zalewie anglosaskich i skandynawskich kryminałów wydawnictwo Noir sur Blanc od lat stawia na pewną oryginalność. Włoskie powieści Donny Leon czy Andrei Camillerego zyskały w ciągu lat nieco popularności. Od jakiegoś czasu mamy też do dyspozycji coś innego. Hiszpańskiego detektywa. W dodatku działającego w stylu i czasach znanego Sherlocka Holmesa. Brzmi interesująco? To dobrze, bo jest naprawdę interesujące. Victor Ros to inspektor policji w Madrycie w latach osiemdziesiątych XIX wieku. W tym kostiumie klasycznego kryminału autro Jeronimo Tristante odnajduje się świetnie. Umiejętnie łączy wszystkie elementy tak, by tworzyły spójną całość. Ten zamysł widać na każdym kroku, w każdej książce cyklu. Zresztą, czyż zamiar stworzenia cyklu nie jest najlepszym dowodem przemyślenia całości? Każda książka opisuje tak naprawdę dwie sprawy, choć połączone ze sobą w sposób misterny i skomplikowany. Nie ma sensu szczegółowe opisywanie poszczególnych fabuł, bo – nomen omen – zabije to całą p...